031

Miałam kiedyś wiele maili czy to na interia czy na onecie albo i na gazecie ale niestety jak tam się człowiek długo nie loguje to potem traci swoje maile jakie pozakładał i lipa z kichą niezłe. Mam też maile na protonmail czy na zoho albo na innych znanych polskich serwerach ale nie cierpię gmaila bo mnie wkurza a z kont google i tak można korzystać i bez zakładania gmaili czy jeszcze innych bajerów… Więc ponarzekam sobie trochę na te maile.

Aktualny mail do mnie to:

chibi.usa@wp.pl

Jak i polecam coś takiego jak „poczta dla zapominalskich” własnie tak nazywają wp ale dobra-mniejsza z tym. Aby kontakt nie był ze mną utrudniony jak coś piszcie do mnie na maila. Miałam jeszcze parę lat temu wspólną skrzynkę mailową z panem Prokopem z Opola ale po tym jak ten dziad zerwał ze mną wszelkie możliwe kontakty i ręki mi nie podał to pokasował mi wszystkie wiadomości jak i ową skrzynkę jaka służyła mi do wymiany zdań między nim czy jego znajomymi… Niestety-zabrał mi pamiątkę jaką była ta skrzynka e-mail jak i pozbawił mnie dostępów także i tam gdzie moje hasła znał… Smutne to ale prawdziwe.

Bądźmy poważnymi ludźmi a nie przysłowiowymi „małolatami”. Nie zachowujmy się jak dzieci tylko dajmy sobie nawzajem żyć. Prokop z Opola to moim zdaniem bardzo dziwny człowiek jak i nie dziwię mu się,że jego żona z nim nie wytrzymała no i się rozwiodła z nim gdy przejrzała na oczy jaki z niego człowiek jest… Tam na tej skrzynce co ją miałam wspólną z panem Prokopem miałam dużo informacji czy znaczących i teraz potrzebnych mi maili ale niestety-skasował skrzynkę albo bo nie logowałam się tam przez ileś dziesiąt dni…

030

Jak to jest przysłowiowo „kochać cały świat”. Bo ja rozumiem tylko co oznacza kochać siebie samą ale aby kochać cały świat to i trzeba kochać i Afrykę Dziką dawno odkrytą czy kochać Amerykę i śnić sobie American Dream na jawie… Ludzie kochający cały świat chyba sami nie wiedzą kogo lub co kochają. Nie da się kochać wszystkiego i wszystkich. Nie da się być nieobojętnym wobec tego czy tamtego. Jedna kultura budzić w nas może sympatię a druga odrazę bądź może wydawać nam się śmieszną jak np w Afryce wkładanie dziwnych obręczy na szyję w miarę jak się rośnie by szyja wydawała by się bardzo długa i co gorsza….atrakcyjniejsza dla płci przeciwnej!!!

Jak ktoś kocha cały świat to pewnie sam siebie nie kocha i skrywa to pod przykrywką kochania świata całego bo i oczywiste,że szczególnie ludzie młodzi kochają cały świat i chcą go nawet podbić i chcą aby i on im to odwzajemnił a jeśli świat młodego człowieka nie rozumie wówczas młody człowiek czuje albo frustrację albo zażenowanie,że mu ten świat nie dał tego co by chciał. Ale prawda jest taka-nie da się kochać wszystkich i wszystkiego. Nie da się żyć na świecie w którym by była tylko sama miłość czy inne bliskie sercu uczucia. Człowiek jeśli nie przeżyje wewnętrznego kryzysu nie pójdzie nigdy dalej.

Takimż to oto człowiekiem jaki kochał świat i Boga był Adam Marek z Siemianowic Śląskich. Kochał on ludzi i świat aż zakochał się w swej o 15 lat młodszej uczennicy-Żanecie jaka go poślubiła tuż zaraz po swej 18tce i urodziła mu trójkę dzieci-Michalinę ur 13.02.2009, Michała ur 22.10.2010 i ostatnie ich wspólne dziecko to Matthew Stanley urodzony już poza granicami polskiego kraju daty 9.02.2015… Ale w 2016 roku pan Adam Marek doznał jakiegoś udaru i od tamtej pory jest osobą niepełnosprawną a po tym co mu się przydarzyło jego żona nie podołała temu,że jest zoną mężczyzny jaki już dawnej formy nie odzyska więc postanowiła się rozwieźć z nim a dzieci mu zabrać a te go nie chcą znać bo Żaneta im wmówiła,że Adam był złym człowiekiem…

Pytanie tylko-czy można wytrzymać aż tyle lat z tak „złym człowiekiem”??? Adam bardzo tęskni za dawnymi czasami i wspomina sobie gdy był jeszcze mężem tej o 15 lat młodszej od siebie Żanety. Dziś ten aktor grywający nieco to w W11 to w Detektywach bo takim człowiekiem był Adam Marek został jedynie wspomnieniem dla świata ale kolejnym istnieniem potrzebującym pomocy…

029

Mam dziwnych Fanów a mianowicie jedna z moich Fanek sugeruje mi,że pewnie bym była niezłym asystentem do spraw zdrowienia, ponieważ jej jakaś znajoma ma schizofrenię paranoidalną jak i ukończyła niedawno pedagogikę i teraz będzie asystentem do spraw zdrowienia i będzie cytuję „pomagała ludziom”. Ja a pomaganie ludziom??? Bu cha cha cha!!! Ja to jeszcze ludziom szkodzę a do wrażliwych osób też nie należę.

No i oczywiście,że ja to zamiast pomóc zdrowieć takiej kobiecie jaka na przykład miałabym męża i dzieci to jeszcze bym ją pogrążyła i doprowadziłabym ją do gorszej choroby niż miała z początku. Taka jest prawda bo brzydzę się ludźmi a człowiek dla mnie nie oznacza dobra najważniejszego czy nie podeszłabym holistycznie do kogokolwiek. Prawda jest taka o mnie,że ja nie mam uczuć wyższych jak i nie mogłabym pomagać komukolwiek…

Ale i we mnie też jest cząstka człowieczeństwa. Ludziom zwłaszcza chorym wypada nie ufać a nie pomagać komuś na oślep. Ludzie często jak się im poda palec to biorą całą dłoń. Człowiek to wogóle jest jedna wielka zagadka jakiej nie idzie rozwikłać chyba,że rozbierze się ją (nie do naga chyba,że prawda miałaby być naga) na czynniki pierwsze i drugie. Dziwne bywa to,że człowiek szuka szczęścia wśród innych ludzi jak mi do szczęścia jestem tylko potrzebna narcystyczna i megalomańska JA SAMA…

028

Mam takie konto na Facebooku gdzie udzielam się na grupach dla nauczycieli i nie mogę się pokazać,że ja to ja. Jest to konto: facebook.com/CzadoMania jak i mam tam fejkowe foty postaci z mang czy anime. Niedawno zaprosił mnie do znajomych tez coś w ten deseń profil. Nazywał się „Nadia Sieja” i nawet blisko mnie niby się ta osoba mieści bo w…Dziadowej Kłodzie. Ta osoba też miała na swoim koncie fejkowe foty jak i napisała do mnie na czacie rozpoczynając rozmowę zwykłym „Hej!”. No to ja odpiałam,że w czym mogę pomóc a owa Nadia napisała do mnie z pytaniem:”Czy jesteś dzieckiem?”….

Odpisałam jej,że nie jestem śmierdzącym bachorem a ona sama nie ma swojego profilowego i,że ja nie oceniam według zdjęć czy obrazków jakie kto dodaje na swój profil i,że szanuje także fejkowe konta bo każdy ma prawo do prywatności a jakbym ja oceniała po imieniu i nazwisku to skategoryzowałabym ją,że skoro ma na imię „Nadia” to pewnie pochodzi z Rosji czy Ukrainy bo to nie jest typowo polskie imię a oznacza ono „Nadzieję”. To,że dodałam na swój lewy profil mangowe obrazki nie oznacza to,że skoro jestem dorosła to mam oglądać tylko same filmy da dorosłych a nie mangę czy anime!!!

No tak-owa Nadia po tym jak usłyszała odemnie te słowa przestała klikać i zablokowała mnie na FB ale prawda jest taka,że może skoro pytał mnie ten dziwny profil o to czy jestem dzieckiem to może to był jakiś pedofil czyhający na dzieci w sieci!!! Ja ignoruję jak ktoś do mnie napisze „Hej” albo „Poklikasz?” bo nie interesują mnie jacys pseudo znajomi z virtuala ale prawda jest taka,że nigdy nie wiadomo kto jakie intencje ma wobec nas. To,że ktoś ma kolorowy profil nie oznacza przecież że od razu musi być ukrytym dzieckiem bo swej gęby nie pokazuje. Prawda jest taka,że gdybym ja jako ja sama udzielała się na grupie dla nauczycieli to wtedy nikt by nie słuchał moich rad czy nie uznałby moich ogłoszeń…

027

Próbowałam w życiu już niejednego-studiowałam i trochę resocjalizacji, otarłam się też o psychologię i nawet jeśli nie udało mi się dostać na psychologię dzienną w Opolu to raz liznęłam czegoś takiego jak psychologia na Collegium Witelona w Legnicy filia we Wrocławiu. I właśnie w tym Wrocławiu poznałam wiele subskrybentów czy subsykrybentek mojego kanału czy inne ciekawe osoby. Ale gdy nie udało mi się zdać i powtórzyć semestru na tym Collegium Witelona to wiele z tych osób mnie powykreślało ze znajomych czy ogólnie mnie poblokowało…

Nie wiem co ja złego jej zrobiłam-wśród tych osób nie boję sie tego napisać jakie mnie zablokowały chyba zaraz po moim odejściu była niejaka Karolina Miłota jaka pochodzi z okolic Wodziaławia Śląskiego jaka często wchodziła ze mną w rozumowy w tym i o pobliskiej wsi Nieboczowy i jej przeniesieniu… Owa Karolina Miłota do dziś tam studiuje i jest na drugim roku ale tego,że mnie zablokuje nie spodziewałabym się po niej akurat,że to ona mnie tak potraktuje… Niechaj się cały świat dowie,że Karolina Miłota to cicha woda co brzegi rwie bo tu normalnie z człowiekiem gada a tu blokuje i udaje,że nikt tego nie zauważy….

Owa Karolina nie jest mi ważna ale naprawdę ostrzegam przed takimi osobami jakie najpierw normalnie rozmawiają a potem udają,że czują się źle z Twoim towarzystwie. Nie zabolało mnie to,że mnie zablokowała ale sam fakt tego,że jak chce się zrywać z kimś znajomość mozna po prostu nie zaglądać na dany profil. Nie miałam jej w znajomych i nie zapraszałam jej ale naprawdę to jest fałszywość nad fałszywościami jaka skrywa się za kotarą tego,że tu się z kimś gada normalnie a potem sie go blokuje gdy odpadnie. Gdy zajrzałam na profil tejże Karoliny to chciałam tylko aby się jej spytać jak się jej studiuje tam jeszcze i nie miałam złych zamiarów. Nie mam się teraz spytać kogokolwiek bo tamci ludzie nie dość,że powywalali mnie z grup jakie potworzyli to jeszcze zachowują się tak jakby mnie nie znali…

026

Ile razy mozna przechodzić tak zwany „kryzys wieku średniego”? Chyba w ciągu swego średniego życia nawet i kilka razy. Swój pierwszy taki kryzys zauważyłam u siebie około 33 roku życia a co za tym idzie było mi ciężko go przezwyciężyć. Potem jakoś minął i jako następny pojawił się u mnie chyba teraz gdy jestem już te 20ścia lat prawie po swoim pierwszym kryzysie… Nie pisze chyba nigdzie ile trwa prawidłowo i czy wogóle jest to normalne aby mieć taki kryzys ale naprawdę ciekawa jestem jak to bywa u innych osób. Bo inaczej przechodzą go kobiety a inaczej mężczyźni…

Dla mnie kryzys wieku średniego jest po to aby nauczyć kogokolwiek jak radzić sobie w życiu. Nie ma bowiem człowieka jaki nie przechodziłby np przez bunt dwulatka czy bunt nastoletni a co dopiero buntować się przeciwko światu w wieku lat 20/30/40 czy 50parę bo do 60tki jeszcze trochę mi brakuje… Mocnym kopem dla osób z kryzysie wieku średniego jest widoczność czy to po formie czy to po oczach albo i zmarszczkach prawdziwego wieku człowieka. Gdy ten staje się łatwy do odgadnięcia wtedy nie sprzyja to harmonii ciała vs ducha.

Jedyne co to nasze dusze są młode ale chociaż istnieją seniorzy z formą i werwą to naprawdę nikt nie oszuka metryki ani tym bardziej nie oszuka się samego siebie,że na wieki będzie się młodym. I choć młodość szybko przemija to człowiek walczy zawsze o to by czuć się i wyglądac młodo jak najdłużej. Niestety nie oszukamy samego siebie przed upływem czasu a nasz wiek powinien nie skupiać się na ageizmie a na tym aby uczynić z wieku atut.

025

Jak byłam na cmentarzu w 2011 roku w listopadzie już po swojej pierwszej w życiu próbie nie napiszę jakiej to widziałam na jednym z grobów sentencję głoszącą: „Co mnie spotkało i Ciebie nie minie… Bądź gotów w każdej godzinie!!!” i taka jest prawda-wczoraj to byłam ja a jutro możecie być to i Wy-jeszcze czyści ludzie ale karanym może być każdy z nas, nawet przedszkolanka jakiej oddaliło się dziecko z przedszkola może odpowiadać karnie,że nie dopilnowała swojego wychowanka…

Karanym może być każdy z nas. I dobrze,że prawo równie traktuje przedszkolankę jakiej oddaliło się dziecko z przedszkola na równi ze złodziejem, gwałcicielem czy zabójcą… Ludzie jak mnie widzą to śmieją się ze mnie,że jestem karana i patrzą na mnie gorszym okiem niż np na niewinne dziewczątka jakie to szukają miłości i tulą się do misiów nocami bo marzy im się bycie dorosłą… Mówię tu o takim jailbaicie zwanym „małoletnim dzieckiem” do lat 15 jakie to umalując swoje dziecięce i niewinne ryje naśladują osoby dorosłe…

Kuszą swymi wdziękami dorosłych facetów jacy myśląc,że upolowawszy młodą dziewczynę są tacy atrakcyjni w swoich własnych i oczach takiej dziewczyny. Ja się nigdy nie prostytuowałam i nie zamierzam ale naprawdę nie jest mi szkoda takich osób jakie na własne życzenie z myślą o poszukiwaniu miłości idą do łóżka starszym od siebie o conajmniej dekadę facetów… Jako osoba karana to nie ważne za co karana ale prawo traktuje mnie na równi z taką przedszkolanką co niedopilnowała swego wychowanka czy też prawo patrzy na mnie na równi z pedofilami czy dealerami bo karany zawsze oznacza odrzuconego ale ja zdanie ludzi mam głęboko gdzieś…

024

Dawno mnie tu nie było i to z 3 lata. Ponad właściwie. Od tamtej pory nic się u mnie nie zmieniło ale kto mnie czyta od samego początku i na innych blogach Naprawdę moja walka z codziennością chociaż wydawać by się mogło,że czasem mnie przerasta to i tak staram się nie poddawać. Może i życie nie jest bajkowe ale nikt nie powiedział nam jak się rodziliśmy że będzie nam łato w życiu a cały świat nam padnie do stóp…

Jest jak jest i nic tego nie zmieni. Zmiany zależą jedynie od przypadku albo od dobrych dusz jakie by nas otaczały. W mim życiu zabrakło dobrych dusz jak i dobrego przypadku. Podejrzewam,że nic się nie zmieni w ciągu kilkunastu najbliższych lat u mnie a jedyne co mnie czekać może dobrego to tylko…podatki i śmierć jak to powiedziano,że są to pewne dwie rzeczy jakie zawsze nadchodzą w 100 %… Może i dla mnie nadejdzie taki czas, że pomimo tych pewnych podatków i śmierci nadejdą jeszcze nowe i inne lepsze czasy…

W tej chwili walczę bo walka tylko mi została ale naprawdę co ja wywalczę to zostanie we mnie do końca i nie warto się przejmować podróżnikami z pociągu życia jacy z nimi jadą bo jedni wsiadają i są nowi i ciekawi a drudzy wysiadają nam z tej kolei życia jak i nudzili nas strasznie a ich opuszczenie pociągu wprawia nas o radość jak i ulgę…

023

Strach przed nieznanym, początkowe niedowierzanie jak i brak oparcia w otoczenkiu-to czułam jeszcze prawie równy miesiąc temu. Nikt mi nie pomógł-na wszystko musiałam zapracowywać sobie sama. Taka jest prawda. I gdybym nie ja sama chciała wyjść z tego bagna to wtedy nadal tkwiłabym w tej jaskini Platońskiej, w której jest ciemno jak w doopie…

Walczyłam o swoje i swoje otrzymałam. Mam co chciałam i na co sobie zapracowałam. Dziś gdy przedemną stoi wyjazd w październiku do Opola-teraz dopiero to widzę,że czeka mnie poranne wstawanie nawet i w nocy aby mieć cza dla siebie czy abym po prostu mogła wytchnąć. Jeszcze wszystko przedemną co mnie może spotkać w Opolu. Na pewno zimą łatwiej o przygody z pociągami bo te lubią sie spóźniać bo to albo tory śnieg zasypie albo pociągi się lubią psuć…

Zatem nie proszę losu o nic innego jak o siłę do działania jak i motywację bo naprawdę tego w tej chwili najbardziej potrzebuję i niech juz na tym moje postulaty się skończą. Więcej bowiem od życia nie pragnę.

022

Jestem nieszczęśliwa i to jest faktem. Właśnie uświadomiłam sobie,że ja mam bardzo smutne życie i aby móc się od niego oderwać-żyję przez to cudzym życiem i nic tego nie zmieni. Jestem bardzo nieszczęśliwą kobietą jak i nie rozumiem dlaczego inni tego nie potrafią zrozumieć. Żyję życiem innych aby zapomnieć o swoim. Swoim nie tylko życiu ale i o swoim bólu jaki mi towarzyszy niemal od urodzenia.

A tymczasem zbieram moje siły na wyjazd od października 2021 do Opola. Jadę tam ppo to aby moje życie stało się chociaż odrobinę koorowsze a zakryję to, co mi nie leży na wątrobie. Ukryję wszystko to, co mi było do tej pory złe jak i co mi ciązyło jak kula u nogi…

Zakryję wszystko co złe najlepiej białym prześceiradłem, które pomoże mi oczyścić się ze złych obrazów jak i reputacji z przeszłości. Kiedy wejdę w te drzwi czyli w nowy etap w życiu to wtedy będę coś warta,że to ja jestem ta najsilnijesza jak i to ja wygrałam dla siebie ten bilet do wyjazdu i dziś jestem wolnym człowiekiem bez skazy jak i od początku mam prawo budować swoje grunty i podstawy.

Na wszystko inne wzruszę tylko ramionami jak i pozostawię po sobie ślady mego istnienia jakie zostaną po mnie gdybym…odsunęła się w cień.