Próbowałam w życiu już niejednego-studiowałam i trochę resocjalizacji, otarłam się też o psychologię i nawet jeśli nie udało mi się dostać na psychologię dzienną w Opolu to raz liznęłam czegoś takiego jak psychologia na Collegium Witelona w Legnicy filia we Wrocławiu. I właśnie w tym Wrocławiu poznałam wiele subskrybentów czy subsykrybentek mojego kanału czy inne ciekawe osoby. Ale gdy nie udało mi się zdać i powtórzyć semestru na tym Collegium Witelona to wiele z tych osób mnie powykreślało ze znajomych czy ogólnie mnie poblokowało…
Nie wiem co ja złego jej zrobiłam-wśród tych osób nie boję sie tego napisać jakie mnie zablokowały chyba zaraz po moim odejściu była niejaka Karolina Miłota jaka pochodzi z okolic Wodziaławia Śląskiego jaka często wchodziła ze mną w rozumowy w tym i o pobliskiej wsi Nieboczowy i jej przeniesieniu… Owa Karolina Miłota do dziś tam studiuje i jest na drugim roku ale tego,że mnie zablokuje nie spodziewałabym się po niej akurat,że to ona mnie tak potraktuje… Niechaj się cały świat dowie,że Karolina Miłota to cicha woda co brzegi rwie bo tu normalnie z człowiekiem gada a tu blokuje i udaje,że nikt tego nie zauważy….
Owa Karolina nie jest mi ważna ale naprawdę ostrzegam przed takimi osobami jakie najpierw normalnie rozmawiają a potem udają,że czują się źle z Twoim towarzystwie. Nie zabolało mnie to,że mnie zablokowała ale sam fakt tego,że jak chce się zrywać z kimś znajomość mozna po prostu nie zaglądać na dany profil. Nie miałam jej w znajomych i nie zapraszałam jej ale naprawdę to jest fałszywość nad fałszywościami jaka skrywa się za kotarą tego,że tu się z kimś gada normalnie a potem sie go blokuje gdy odpadnie. Gdy zajrzałam na profil tejże Karoliny to chciałam tylko aby się jej spytać jak się jej studiuje tam jeszcze i nie miałam złych zamiarów. Nie mam się teraz spytać kogokolwiek bo tamci ludzie nie dość,że powywalali mnie z grup jakie potworzyli to jeszcze zachowują się tak jakby mnie nie znali…

