Dziś śniło mi się,że…znowu przytyłam!!! Ważę obecnie około 130 kg ale to nie jest powód do dumy. Kiedyś przy wzroście 192 cm ważyłam tylko 74 kg i starałam się utrzymać tę wagę ale teraz odkąd biorę leki na swoje dolegliwości to nie jest mi łatwo chodzić na własnych nogach z powodu otyłości I stopnia. Może i nie był to piękny sen ale naprawdę może mam go ku przestrodze???
Tak czy inaczej-zacznę chyba zajadać swoje smutki,albowiem dziś jest dzień 9-ty a został mi jeszcze miesiąc do 4-tej rocznicy mojego zatrzymania (wody w organizmie lub akcji serca-co to za różnica co się zatrzymało…). Życie wymaga od nas poświęceń i mimo to,ma być lepiej lub gorzej ale zawsze warto pamiętać,że jest do wyboru kilka opcji.

